Psychiatria 2014, tom 11, nr 3

glowka_sprawozdanie.jpg

Andrzej Czernikiewicz, Agata Szulc, Małgorzata Sosnowska, Anna Zielińska, Michał Feldman, Sławomir Murawiec

„POST APA 2014” – Warszawa 27 czerwca 2014 roku

„POST APA 2014” – Warsaw, 27 June 2014

W dniu 27 czerwca 2014 odbyła się w Warszawie konferencja „POST APA 2014” – co wnosi do polskiej psychiatrii? Tematem konferencji było zaprezentowanie najnowszych doniesień praktycznych, nowatorskich sposobów myślenia oraz aktualnych wyników badań naukowych prezentowanych w trakcie dorocznego 167. Zjazdu Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego (American Psychiatric Association 167th Annual Meeting) który odbył się w Nowym Jorku w dniach 3−7 maja 2014 roku pod hasłem „Zmieniając praktykę i percepcję psychiatrii”. Organizatorem konferencji Post APA było wydawnictwo Via Medica. Prowadził ją Redaktor Naczelny czasopisma „Psychiatria” dr Sławomir Murawiec. Konferencja została przygotowana w porozumieniu i przy wsparciu merytorycznym American Psychiatric Association (które między innymi zapewniło komplet abstraktów wystąpień w formie elektronicznej dostępnych bez ograniczeń). Materiały z konferencji w postaci nagrań wykładów są dostępne na stronie konferencji pod adresem: http://www.postapa.viamedica.pl/1.2014/pl/Program,10.html.

Pierwsze wystąpienie na konferencji wygłosił Prof. Andrzej Czernikiewicz i było ono zatytułowane: „Między neurobiologią a środowiskiem – między wiceprezydentem Stanów Zjednoczonych Joe Bidenem a aktorem Alanem Aldą”. Prof. Czernikiewicz, jako osoba organizująca ubiegłoroczny Zjazd Psychiatrów Polskich w Lublinie, wskazał, że w konferencji w Nowym Jorku wzięło udział wzięło około 14 tys. uczestników z ponad 50 krajów, w tym 44 psychiatrów z Polski, a odbyło się w jej trakcie ponad 500 sympozjów, wliczając w to kursy, natomiast ostatni Zjazd Psychiatrów Polskich w Lublinie zgromadził 1500 uczestników i miało miejsce w jego trakcie 100 sympozjów.

Jako podsumowanie zjazdu przytoczył on między innymi wypowiedzi najważniejszych osób biorących w nim udział, nie tylko te, które obrazują widzenie współczesnej psychiatrii. Wice-Prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden powiedział między innymi, że jego kraj „potrzebuje więcej psychiatrów”, oraz że jest: „na krawędzi zdumiewających możliwości […]”. Dodał też: „Wiem, że są gotowe do tworzenia narzędzia, aby znaleźć nowe sposoby leczenia, lekarstwa korzystnie wpływające na mózg. A my jesteśmy na zakręcie identyfikacji biomarkerów choroby psychicznej, projektowaniu wczesnych strategii profilaktycznych dla psychozy i rewolucji pozwalającej na zrozumienie budowy, organizacji i funkcji mózgu. Wyobraźmy sobie możliwości zapobiegania i leczenia dla milionów młodych ludzi w tym wieku, kiedy chcą poznawać świat bez stygmatu choroby… Podobnie sądzę , że MHPAEA (inicjatywa na rzecz równego traktowania przez fundusze ubezpieczeniowe chorych psychicznie i uzależnionych) otworzy nowe możliwości dla pacjentów, aby uzyskać dostęp do leczenia…Ważnym krokiem naprzód jest przełamywanie barier strukturalnych [opieka] i rozszerzenie dostępu do świadczeń zdrowotnych […]. Jestem w pełni świadomy, że wykonanie tego prawa jest kluczem, a pacjenci otrzymają teraz uprawnienia, aby mieć więcej informacji i zmusić ubezpieczycieli do traktowania ich chorób, jak każdej innej choroby w rozumieniu brania przez nich (ubezpieczycieli) odpowiedzialności finansowej. Nikt z nas nie wierzy, że będzie to automatyczne – to nowe terytorium”.

Już sam fakt wystąpienia na zjeździe psychiatrycznym drugiego obywatela Stanów Zjednoczonych (na zjeździe PTP w Lublinie najwyższym urzędnikiem publicznym był prorektor Lubelskiego Uniwersytetu Medycznego), dowodzi świadomości znaczenia psychiatrii nie tylko w Stanach Zjednoczonych.

W sesji inauguracyjnej odbyła się ciekawa debata z udziałem laureata Nagrody Nobla w dziedzinie medycyny Erica Kandela i znanego amerykańskiego aktora Allana Aldy. Kandel, mówiąc o znaczeniu badań naukowych, szczególnie w obrębie neurobiologii, stwierdził: „Chciałem zrozumieć ludzki mózg, badając zachowania zwierząt. Miałem szczęście, że nie słuchałem swoich kolegów, którzy mówili mi, ze to nie ma sensu. Odkryłem że nauka może być zabawą. […] Uważam, ku mojemu zdumieniu, że uprawiania nauki jest dużo bardziej fascynujące niż czytanie o tym. Robienie eksperymentów jest tak fantastycznie interesujące. Pracować własnymi rękami to jest zmysłowa przyjemność , jeszcze bardziej fascynujące jest omówić swoje wyniki z innymi ludźmi…”. Z kolei Alda, odnośnie do popularyzacji nauki, w tym psychiatrii, powiedział: „Nauka staje się dostępna, gdy naukowcy mogą znaleźć sposób komunikowania, który zawiera opowiadanie i emocje – tak jak komunikują się ze sobą zwykli ludzie. Uważam, że im bardziej naukowcy mogą wyrażać się w sposób osobisty, tym bardziej ludzie mogą to zrozumieć i to zrozumienie sprzyja potem na przykład ich udziałowi w leczeniu”.

W tym kontekście należy przypomnieć słowa nowego prezydenta APA Paula Summergrada… Ale mimo polaryzacji w Waszyngtonie, choroba psychiczna nie jest przypadłością przypisaną tylko jednej grupie ludzi – jak wiemy aż za dobrze, zaburzenia psychiczne nie mają szacunku dla pozycji, bogactwa, sławy lub przekonań politycznych. Dzieci Demokratów i Republikanów, bogatych i biednych, mogą tak samo zachorować na zaburzenie psychiczne. Ale dodatkowo jest młode pokolenie, które żyło i żyje z chorobą psychiczną, które nie będzie milczeć, które nie da się ukryć, ale będzie o tym doświadczeniu mówić, czasami nawet w sposób, który może u nas powodować dyskomfort. Oni już wiedzą, tak jak na początku było z prawami gejów i leczenia AIDS, że »milczenie jest równe śmierci«”.

Prof. Andrzej Czernikiewicz zakończył swoje wystąpienie następującymi obserwacjami:

1. Zjazd APA ponownie obejmował całe spektrum zaburzeń psychicznych, a nie jak w czasie kilku poprzednich zajmował się węższymi tematami (uzależnienia, PTSD [posttraumatic stress disorder]).

2. Psychiatria stała się globalna, przy oczywiście większych możliwościach wyrafinowanych badań naukowych w USA, a także przy większym dostępie do nowych leków i nowych form starych leków w tym kraju.

3. Znaczenie zdrowia psychicznego w programach zdrowotnych w USA jest wyraźnie większa niż w Europie, w tym w Polsce.

Kolejny mówca konferencji Post APA to Prof. Agata Szulc której wystąpienie było zatytułowane: „Kryzys w psychiatrii – światowy czy tylko narodowy?”

Stanowiło ono w pewnej mierze odniesienie do tematów podjętych w pierwszym wystąpieniu. Profesor Agata Szulc wskazała, że otwarcie tegorocznej konferencji Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego odbyło się bardzo uroczyście, a wagę wydarzenia podkreśliła obecność wiceprezydenta USA Joe Bidena. Jej zdaniem wygłosił on „płomienne” przemówienie na temat przyszłości psychiatrii, w tym rozwoju badań nad funkcjonowaniem mózgu. Jednocześnie wspomniał, że w dalszym ciągu w USA brakuje psychiatrów, co można uznać za pewną oznakę kryzysu w naszej dziedzinie. Na temat kryzysu silnym głosem wypowiedział się między innymi Edward Fulley Torrey, uznany autorytet w dziedzinie schizofrenii, autor książki American Psychosis opisującej załamanie systemu opieki psychiatrycznej w USA. W tej wypowiedzi, a także w kilku innych, przewijało się twierdzenie, że dezinstytucjonalizacja przeprowadzona w latach 60. XX wieku okazała się klęską, a aktualny system opieki psychiatrycznej, mimo dużych nakładów finansowych, nie jest zadowalający. W ramach reformy lecznictwa psychiatrycznego zlikwidowano większość szpitali psychiatrycznych (nastąpił około 10-krotny spadek liczby łóżek), planowano rozwój tak zwany Community Mental Health Centers (centrów zdrowia psychicznego). Z niejasnych do końca przyczyn reforma się nie powiodła – w przypadku USA nie brakowało środków finansowych, zabrakło czegoś? Wyobraźni? Właściwej oceny rzeczywistości? Centra zdrowia psychicznego nie zabezpieczyły odpowiedniej opieki pacjentom z najpoważniejszymi zaburzeniami psychicznymi, a jednoczesne ograniczenie poradni zdrowia psychicznego i łóżek stacjonarnych spowodowało załamanie systemu. Aktualnie nadal dostęp do opieki psychiatrycznej jest utrudniony, a osoby z poważnymi zaburzeniami psychicznymi stanowią dużą część populacji więziennej i bezdomnej.

Na zakończenie Prof. Agata Szulc przestrzegła, że amerykańska lekcja może stanowić przykład błędów systemowych, których można i należy uniknąć. Szpitale psychiatryczne nie przestaną istnieć, opieka środowiskowa jest konieczna, jej zaplanowanie i wprowadzenie szerokich reform musi być jednak poprzedzone gruntowną analizą potrzeb i możliwości. Jak widać, same dobre chęci (nawet poparte sporymi finansami) to za mało.

Część kliniczną konferencji otworzył dr Michał Feldman. W pomysłowo zaplanowanym wystąpieniu skonstruowanym na zasadzie zagadek klinicznych przedstawianych uczestnikom przedstawił „Leki, których jeszcze nie znamy, czyli o lekach, które są dostępne w 2014 roku w Stanach Zjednoczonych, lecz wciąż nie są dostępne dla polskich pacjentów”.

Agitacja w chorobie afektywnej dwubiegunowej (ChAD) i schizofrenii to częsty problem wśród hospitalizowanych pacjentów. W Stanach Zjednoczonych dopuszczono do stosowania loksapinę (preparat o nazwie Adasuve®) – inhalator zawierający lek przeciwpsychotyczny I generacji. Według dostępnych danych, skuteczne działanie rozpoczyna się już 10 minut po inhalacji jednej dawki loksapiny. W odróżnieniu od innych dostępnych metod, jest to zabieg całkowicie bezinwazyjny. W dodatku według danych naukowych nie wiąże się z istotnie wyższym ryzykiem sedacji (12% sedacji po podaniu leku v. 9% po podaniu placebo).

Ciekawym rozwiązaniem, które ma wkrótce zostać wprowadzone do leczenia w Polsce, jest lurazidon – lek przeciwpsychotyczny II generacji (ze względu na swoje właściwości przez niektórych autorów zaliczany do III generacji). Cechuje się silnym powinowactwem do receptorów D2, 5-HT2A i 5-HT7, na które wywiera działanie antagonistyczne, wykazuje również agonizm do receptorów 5-HT1A. Jest zarejestrowany do stosowania w epizodach depresyjnych w ChAD oraz w schizofrenii paranoidalnej – w objawach pozytywnych. Ma potwierdzone działanie zmniejszające deficyty poznawcze i zaburzenia pamięci w schizofrenii. Producent leku podkreśla bezpieczeństwo stosowania lurazidonu – w zasadzie nie opisywano innych objawów pozapiramidowych oprócz akatyzji.

Tasimelteon (sprzedawany pod nazwą Hetlioz®) to kolejna propozycja psychofarmakologiczna niedostępna w Polsce. Jest to substancja działająca agonistycznie do receptorów dla melatoniny MT1 i MT2, przy tym ma duże powinowactwo do MT2. Tasimelteon jest zarejestrowany do leczenia tak zwanych „non-24-hour sleep-wake disorder”, czyli zaburzeń rytmu dobowego. W badaniach wśród osób niewidomych wykazano skuteczność tego leku w postaci wydłużenia snu w ciągu nocy oraz skrócenia czasu drzemek w ciągu dnia. Obserwowano przy tym bardzo dobrą tolerancję leczenia.

Dla osób pracujących w systemie zmianowym, takich jak lekarze, wyjątkowo ciekawym wydaje się armodafinil (nazwa handlowa Nuvigil®) – lek psychostymulujący zarejestrowany do stosowania w trzech wskazaniach związanych z nadmierną sennością: narkolepsji, obturacyjnym bezdechu podczas snu (OBPS) oraz w tzw. „shift work disorder” (SWD), czyli zaburzeniu związanym z pracą zmianową. Armodafinil stosuje się raz dziennie (w narkolepsji i OBPS po przebudzeniu, w SWD na godzinę przed rozpoczęciem pracy).

Lekiem znanym w Polsce, ale aktualnie niedostępnym, jest prazosyna (w Stanach Zjednoczonych pod nazwą handlową Minipress®). Jest to substancja stosowana do tej pory w leczeniu nadciśnienia tętniczego oraz przerostu prostaty działająca antagonistycznie do receptorów alfa-1. W trakcie kongresu Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego w Nowym Jorku wielokrotnie wzmiankowano o najnowszych badaniach, które dowodzą skuteczności prazosyny w leczeniu koszmarów sennych i zaburzeń snu w PTSD. Podaje się wtedy ten lek jeden raz dziennie przed snem w dawce 2−15 mg/dobę.

Dla lekarzy oczekujących na nowe rozwiązania farmakologiczne w leczeniu depresji interesującym wydaje się vilazadon (sprzedawany w Stanach Zjednoczonych pod nazwą Viibryd). Jest to lek prezentowany jako skuteczny w zaburzeniach depresyjnych, redukujący apetyt (podobnie jak fluoksetyna), a przy tym niewpływający na sprawność seksualną. Swoje działania zawdzięcza łączeniu mechanizmu selektywnego wychwytu zwrotnego serotoniny z częściowym agonizmem do receptora 5HT1A. Jak podkreśla producent, jest to pierwszy na rynku lek przeciwdepresyjny o takim mechanizmie działania, w związku z czym wśród wielu psychiatrów wzbudza on duże nadzieje.

W trakcie Kongresu oraz prezentacji wspominano też o leku przeciwpsychotycznym II generacji – iloperidonie, o najsilniejszym spośród SNRI (serotonin norepinephrine reuptake inhibitors) wychwycie zwrotnym noradrenaliny – lewomilnacipranie, aripiprazolu o przedłużonym uwalnianiu do stosowania raz na miesiąc i ciekawym rozwiązaniu w leczeniu uzależnień – naltreksonie podawanym w iniekcjach raz na miesiąc. Prowadzący prezentację podkreślił, że to tylko niektóre spośród leków stosowanych przez psychiatrów w Stanach Zjednoczonych, a wciąż niedostępnych dla polskich pacjentów.

Drugim wystąpieniem klinicznym była prezentacja dr n. med. Małgorzaty Sosnowskiej zatytułowana: „Organizacja borderline a zaburzenia afektywne – diagnoza i kierunki postępowania terapeutycznego”. Doktor Sosnowska odniosła się do faktu, że zaburzenie osobowości na poziomie struktury charakteru borderline, jak zaburzenia afektywne (choroba dwubiegunowa, depresja, zaburzenia schizoafektywne), stanowią wyzwania diagnostyczne i terapeutyczne, są także poważnymi chorobami o wysokim stopniu zachorowalności i śmiertelności. Często współwystępują, skutkując większym nasileniem objawów psychopatologicznych i powodują trudność w różnicowaniu ze względu na nakładające się kryteria diagnostyczne. Oba zaburzenia charakteryzuje niestabilność nastroju, impulsywność oraz zachowania samobójcze. Co więcej, organizacja borderline charakteryzuje się wczesnym początkiem sięgającym dzieciństwa, niestabilnymi i intensywnymi relacjami interpersonalnymi, impulsywnością afektu i zachowania, a także wrażliwością na odrzucenie jak też, na co wskazują badania amerykańskie, poważną traumą w dzieciństwie (seksualne wykorzystanie, maltretowania, znęcanie się). Skuteczne leczenie opiera się na prawidłowej diagnozie różnicowej i jest odmienne w patologii borderline i chorobach afektywnych. Za kryterium diagnostyczne w zaburzeniach nastroju przyjmuje się patologię afektu, myślenia i zachowania jako pierwotną wobec wtórnych dysfunkcji relacji interpersonalnych. W zaburzeniach osobowości typu borderline pierwotną patologię stanowią zaburzone relacje interpersonalne, a dysfunkcje myślenia, afektu i zachowania są wtórne. Pierwszym wyborem postępowania terapeutycznego w zaburzeniach osobowości na poziomie borderline jest psychoterapia, która ma potencjał do normalizowania nadaktywności regionów czołowych, zaangażowanych w społeczne i emocjonalne procesy. W postępowaniu terapeutycznym w zaburzeniach afektywnych przyjmuje się w pierwszym wyborze włączenie farmakoterapii. Badania neuroscience pokazują, że patologia borderline ma unikalny profil neurobiologiczny. Poznanie funkcji mózgu związanych z patologią borderline jest pomocne w poznaniu jej etiologii oraz w planowaniu i wyborze rehabilitacji, a także ukierunkowaniu strategii terapeutycznych. I tak, dysfunkcja kory oczodołowej może się przyczyniać do charakterystycznej w organizacji borderline impulsywności, jako że zmiany w obszarach oczodołowych kory wiążą się z brakiem kontroli społeczno-emocjonalnej. Autorka wystąpienia na zakończenie wyraziła ona nadzieję, że doświadczenia kliniczne oraz badania neuronauki pozwolą bardziej trafnie kierować postępowaniem terapeutycznym oraz dobierać precyzyjnie techniki terapeutyczne w oparciu o poszerzoną wiedzę na temat funkcjonowania mózgu.

Zaburzeniom osobowości borderline poświęciła swoje wystąpienie także dr Anna Zielińska. Tytuł jej prezentacji brzmiał: „Borderline – czy rzeczywiście tylko zaburzenie osobowości? Jak diagnozować i leczyć?” Autorce udało się w niemałym stopniu wystąpieniu odpowiedzieć na te pytania.

Zdaniem dr Anny Zielińskiej w Polsce niewiele się mówi o tym, jak lekarz może sobie radzić z pacjentami z zaburzeniami osobowości, a już tym bardziej zaburzeniami osobowości typu borderline (BPD, borderline personality disorder). Jest to zaburzenie stygmatyzowane, które często budzi lęk, wywołuje negatywne emocje i niechęć do takich pacjentów. Często osobom stykającym się z chorymi z takim rozpoznaniem trudno jest wyjść poza proste stwierdzenia o demonstracji, manipulacjami objawami. W Stanach Zjednoczonych próbuje się to leczenie usystematyzować, nadać mu strukturę, a przede wszystkim odstygmatyzować. Pacjent z BPD jest porównany z pacjentem z oparzeniem III stopnia: najdelikatniejszy dotyk, zmiana może wywołać okropne cierpienie. Toteż zdaniem dr Zielińskiej w leczeniu pacjentów z BPD warto zacząć od psychoedukacji, dla pacjenta, dla jego rodziny, ale także dla samego siebie.

Na konferencji APA 2014 podkreślano, że BPD to zaburzenie relacji: 7 z 9 kryteriów DSM-V dotyczy wpływu na relacje z innymi osobami i od tego, jak one przebiegają, zależy nasilenie objawów. Podstawowe grupy objawów są związane z nadwrażliwością interpersonalną oraz emocjonalną niestabilnością. Wielokrotnie podkreślano, że jest to zaburzenie o udziale genetycznej etiologii (nie należy na wejściu traktować pacjenta jako ofiarę jakiejś traumy) oraz, o czym się zapomina, jest to zaburzenie wyleczalne. Po 10 latach 85% pacjentów osiąga remisję. Warto też pamiętać o rodzinie pacjenta: skoro to zaburzenie dotyczące relacji, to jak można pomóc pacjentowi, nie wpływając i nie edukując jego najbliższych osób? Psychoedukacja powinna dotyczyć także farmakoterapii. Trzeba pamiętać, że nie ma leku na BPD ani na podstawowe objawy zaburzenia: poczucie samotności, lęk przed odrzuceniem, poczucie wewnętrznej pustki. Można pomóc złagodzić inne objawy, zaleca się jednak, by wybrać tylko jeden z nich: przyjąć go jako cel i tego celu się trzymać, niezależnie od pojawiających się po drodze kryzysów oraz domagań pacjenta o nowy lek. Pacjenci z BPD to grupa, której w odpowiedzi na liczne objawy łatwo wejść na poziom polifarmakoterapii, przynosi ona jednak więcej wad niż korzyści. Warto pamiętać, że leki działają słabiej u pacjentów z BPD, niż gdy stosuje się je na te same objawy w przypadku zaburzeń Osi I. Podstawową umiejętnością psychiatry powinna być także umiejętność decydowania, co jest priorytetem w leczeniu w przypadku współistnienia z BPD innych zaburzeń psychicznych, na przykład depresja, bulimia, zaburzenia lękowe są trudniejsze do leczenia przy współistniejących BPD, stąd to właśnie zaburzenia osobowości powinny uzyskać priorytet leczenia, inaczej niż w przypadku anoreksji, PTSD czy epizodu manii.

Doktor Anna Zielińska podsumowała swoje wystąpienie, mówiąc, że Amerykanie, próbując te zaburzenia odstygmatyzować, powodują tym samym inspirację, ciekawość i pozytywne nastawienie. Podkreślając jednak ciężkość zaburzenia, sami proponują, by BPD było odrębnym „zaburzeniem borderline”, a nie zaburzeniem osobowości.

Doktor Sławomir Murawiec wygłosił wystąpienie zatytułowane: „Stres, depresja, leczenie depresji ze współwystępowaniem zaburzeń osobowości”. Było ono oparte na jednym z kursów dostępnych w trakcie kongresu APA i dwóch sympozjach, które odbyły się w trakcie tej konferencji. Tytuł omówionego w wystąpieniu kursu brzmiał „Psychodynamiczne podejście do opornych na leczenie zaburzeń nastroju: przełamywanie lekooporności przez skupienie się na współwystępujących zaburzeniach osobowości” i podnosił on bardzo ważny temat poprawy skuteczności leczenia w tych przypadkach, kiedy główną przyczyną lekooporności nie jest brak odpowiedzi na leki w sensie dosłownym, lecz zaburzenia osobowości prowadzące do braku odpowiedzi na leczenie. W trakcie kursu podkreślono, że 15−40% pacjentów z zaburzeniami nastroju nie odpowiada pozytywnie na leczenie, zaledwie mniejsza część pacjentów osiąga remisję dzięki samej farmakoterapii, a włączenie podejścia psychodynamicznego może być użyteczne dla pewnej podgrupy pacjentów. Doktor Murawiec przytoczył opinię wypowiadaną w trakcie omawianego kursu, że u podstaw lekooporności mogą leżeć pewne aprioryczne założenia, takie jak to, że pacjent przychodzi do lekarza z pojedynczą chorobą, ta choroba zostanie usunięta przez zastosowanie jednego opartego na dowodach leczenia.

Kolejne części tego wystąpienia dotyczyły kwestii znaczenia stresu dla rozwoju zaburzeń depresyjnych i poszukiwania nowych metod leczenia depresji opartych na innych niż tradycyjne założeniach. Zaburzenia neuroplastyczności, wpływ kortyzolu na poziom serotoniny, działanie osi podwzgórzowo-przysadkowo- nadnerczowej są istotnymi elementami składającymi się na patogenezę depresji. Podejścia terapeutyczne, których celem jest normalizacja działania tej osi mogą zapobiegać rozwojowi depresji u pacjentów w stresie, zarówno wczesnym jak i przewlekłych sytuacjach stresowych. Psychofarmakologiczne podejście zorientowane na poprawę regulacji osi podwzgórzowo-przysadkowo-nadnerczowej, zmniejszające stężenia CRF i kortyzolu, poprawiające regulacje układu limbicznego, zmniejszające aktywność jądra migdałowatego i stymulujące hipokamp, poprzez to kontrolę nad nadmiernie nasiloną odpowiedzią emocjonalną może być kolejnym celem terapeutycznym w depresji.

To wystąpienie oraz całą konferencję zakończyło odwołanie do wykładu wygłoszonego przez laureata nagrody Nobla Erica Kandela. Z przytoczonych danych z prowadzonych przez niego badań nad procesami pamięci wynika, że ważną rolę w zachowaniu pamięci oraz uniknięciu zjawiska łagodnego starczego zapominania odgrywa hormon wydzielany przez kości – osteokalcyna.

Bez wątpienia psychiatrzy amerykańscy zmagają się z wieloma klinicznymi problemami identycznymi, jak te, z którymi przychodzić mierzyć się polskim psychiatrom, choć na pewno każdy kraj ma swoją specyfikę systemów leczenia. Konferencja „POST APA 2014 – co wnosi do polskiej psychiatrii?” była okazja do uświadomienia sobie tych różnic i podobieństw.

Regulations

Important: This website uses cookies. More >>

The cookies allow us to identify your computer and find out details about your last visit. They remembering whether you've visited the site before, so that you remain logged in - or to help us work out how many new website visitors we get each month. Most internet browsers accept cookies automatically, but you can change the settings of your browser to erase cookies or prevent automatic acceptance if you prefer.

Wydawcą serwisu jest Via Medica sp. z o.o. sp. komandytowa, ul. Świętokrzyska 73, 80–180 Gdańsk

tel.:+48 58 320 94 94, faks:+48 58 320 94 60, e-mail:  viamedica@viamedica.pl